O mnie...
2010-03-11
Od czego powinnam zacząć.....I od którego momentu mojego życia.....
Tyle się wydarzyło......
Byłam szczęśliwym dzieckiem,tylko chwilę tylko te chwile,które pamiętam,jedne dobre święta,chyba mikołaj,i wyjazd do babci.....A później,cóż tylko bicie i poniżanie ojca, który nie pije a bije....Rozwód gdy stojąc przed sędzią nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać jako 7latka , a sędzina,która zadała pytanie-"z kim chcesz być? z mamą czy tatą?cóż jedna była moja odpowiedź;z mamą i tatą.Nie powinnam tam wtedy być......Cóż...I przyznali mnie Ojcu...Nie wiem dlaczego.....Mama walczyła o Mnie nadal i już już miałam być tylko jej i tylko dla niej....Kiedy,kiedy,kiedy odeszła...
.......................................................Byłam w szpitalu,była zima,mroźna z ogromną ilością śniegu....Mamy nie było już tydzień......Wieczorem nasza sala szalała jak zawsze....Zadzwonił telefon ....Siostra poprosiła mnie;brat dzwoni...."Cześć Iza....Rano do Ciebie przyjadę....."CISZA...:MAMA UMARŁA".......
Nie mogę dziś więcej....Nie potrafię....Przepraszam....
Jednak to prawda;CZAS PRZYZWYCZAJA NAS DO BÓLU LECZ NIE LECZY RAN.....
...
2010-03-11
Niepotrzebne,
niechciane,
bo nie w porę.....
Nowe życie ukryło swoją twarz
w malutkich rączkach.....
...
Totalne załamanie....
Zagubiona
2010-03-10
Zagubiona
Idąc przez łąkę czarnych róż, ściskając w ręce zakrwawiony nóż, idąc przez krainę kłamstwa i chciwości nie znajdę spokoju i miłości. Przedzierając się przez bezkresny mrok,robiąc niepewny do przodu krok, ocierając z oczu krwawe łzy... ...Siedzę i patrzę jak kwitną czarne bzy...
Aborcja
2010-03-10
Bo jak mam się cieszyć z nowego życia gdy wszystko idzie nie po mojej myśli .Zero pomocy w tym chorym świecie.Zamówiłam tabletki,czekam.Powinny dojść w ciągu tygodnia...Został tylko tydzień na podjęcie nieodwołalnej decyzji...Smutno mi...Przykro....Nie tak chciałam żyć,bardzo trudna decyzja...Jest jeszcze możliwość oddania dziecka,ale czy byłabym w stanie oddać dziecko...Straszne myśli w mojej głowie.Katastrofa....
Aborcja
2010-03-10
I myśl o jednym....Chwila emocji...Głupiej nieuwagi....I stało się...No i weszłam na pewna stronę i się zdecyduję.....Nie mając znikąd pomocy,rady,czegokolwiek,nie nie szukam usprawiedliwienia.Już czuję się winna.....
Aborcja
2010-03-09
No to się porobiło....Ciąża....Takie proste a potrafi tyle zmienić.Wręcz obrócić świat do góry nogami...W moim przypadku tak jest......I co z tym teraz zrobić??????.Już mamy dwoje wspaniałych i ze szczerością stwierdzę,że wystarczy nam dwójka już i tak ciężko......Ktoś powie ,że trzeba myśleć przed....Ale nie wtedy gdy się wszystko rozpadło i powolutku zaczęło się układać.....Myśląc o aborcji jako katoliczka wyląduję w piekle....
|